p
na początek napisze co sie zmieniło u mnie a potem polecimy z opowiadankiem
a wiec…jestem troszke przybita…bo ON jest jak kazdy inny!! i ja nie wiem co takiego zrobiłam w zyciu ze zasłuzyłąm na takie a nie inne traktowanie… =(
mówi sie jak nie ten to inny, tez to uznaje ale bedzie trudno zapomniec…no ale zycie niestety biegnie dalej… chce sie zapisac na kółko teatralne =) bo wszyscy no dobra prawie =P ze mam szanse zreszta sama tez tak uwazam =D tylko boje sie ze nie przejde tych eliminacji czy czeguś tam =P no ale do wrzesnia mam jeszcze kuuuuuuupe czasu … miałam zawiesic na jakis czas bloga ale postanowiłam ze przez jakiegos dupka tego nie zrobie bo to nie moja wina ze on mnie nie chce =( chce spróbowac ez czegos innego niz aktorstwo i chyba niektórzy sie domyslaja
uwazam e mam spore szanse w obu kategoriach =) dzisiaj byłam z Kinga w BC i w carefourze(nie wiem jak sie pisze =P) no i ja takie jazdy odpalałam ze głowa boli…oczywiscie jak byłysmy przy sprzecie elektrycznym to na wszystkich telewizorach leciał
teledysk Rette Mich i ja poleciałam do najwiekszego i myslałam ze zemdleje
albo przy kasie jak stałysmy za jakas baba i zaczełysmy mówic o Tomie i Billu ze to i tamto dostałysmy na dzien kobiet i takie tam =P humorek mi dopisuje =) smiałąm sie ze wszystkiego…a tera juz koncze Was zanudzac i
lecimy z notka…
Paulina pobiegła.Wybiegła tylnimi drzwiami do ogrodu i nagle staneła w samym środku bo usłyszała głośne krzyki i płacz. Bartek z Jen wbiegajac do ogrodu zatrzymali sie w tym samym miejscu co Paulina ale jej juz tam nie było…Zaczeli sie rozgladac i zauwazyli jak Paulina z Karoliśką niosą kogos nie przytomniego… Podbiegli do nich i pomogli zaniesc go do domu…Był to Tom. Położyli go na kanapie. Paulina nie wiedziałą co z sobą zrobic. Karoline ogarneła bezsilnosc. Bartek uspokajał Jen i Karoline.
Paula: Karola! Przynieś telefon!
Karolina szybko pobiegła i przyniosła telefon. Tom słysząc ze sytuacja zrobiłą sie powazna otworzył oczy i usiadł.
Jen: Boshe! Co sie stało??!!
Tom i Karolina wybuchneli głosnym smiechem.
Paulina: I z czego sie smiejecie??
Karolina: No bo my udawaliśmy =P
Bartek: To nie było smieszne!! – wstał i poszedł z Jen do swojego pokoju =D
Paulina wzieła poduszke i zaczeła “bić” nią Toma mówiąc przy tym: Jak mogłes?! Jak mogłes?! – Karolina wzieła drugą poduszke i pomogła Carlitos. Tom spadł z kanapy. Paulina zaczeła sie “bić” z Karoliną na poduszki. Tom wstał i wziął aparat cyfrowy i zaczał pstrykac dziewczynom fotki.One zauwazywszy to zaczeły sie wydurniac
i stroic głupie miny…Tom miał niezły ubaw jak to widział. Paula zaczeła skakac po kanapie i .śpiewac: Hey Boy! Kup se plejboj!! Karolina poszła w jej ślady : Hej gej! Kup sobie kleej…Po jakims czasie dziewczyny sie zmeczyły i rozłozyły sie na kanapie. Tom gdzies zniknał…
Karola: Ale miałas mine jak zobaczyłas nas…
Paula: To nie było smieszne…A włąsnie gdzie on jest?
Dziewczyny wstały i do salonu wszedł Marcin(Menager) i oznajmił cos dziewczynom. Paula bardzo sie ucieszyła. Nastała ciemna i chlodna noc i wszyscy grzecznie poszli spac do swoich łóżeczek.
Nazajutrz oczywiście jako pierwszy wstał Bartuś. Poszedł do kuchni i zrobił sniadanie dla wszystkich. Menager, Paula, Jen i Bartek usiedli przy stole…Marcin uzgodnił co i jak. Carlitos zorientowałą sie ze nie ma z nimi Karoli. Wstała od stołu oczywiscie musiala cos przy tym rozwalic =b a była to szklanka z sokiem truskawkowym =D Poszła szybko na góre do Karoli pokoju.
Paula: Dlaczego? O mój boze!
Tom: Paula zaczekaj!
Karola wchodzac do pokoju : Paula to nie tak!
Paula weszła do kuchni, chwile później Karolina i Tom weszli.
Menager kontynuując wyjasnił co ma Tom robic. Menager poszedł do siebie.
Tom: Paula to nie tak!
Paula: A czy ja cos mówie? Przeciez mozesz spac z kim chcesz!
Bartek: To ja z jen pójdziemy do ogordu…- i wyszli szybkim krokiem.
Karolina: Oj posłuchaj! On nie spał ze mna! Tzn spał ale lezeliśmy tylko obok siebie! Usłnął tak i zauwazylam go dopiero rano!
Paula: Nie musicie mi sie tłumaczyc…zreszta to nie moja sprawa!-wyszła i poszła do salonu. Tom rozmawiał z Karliną przez chwile w kuchni. Dzwonek do drzwi. Paula szybko podbiegła do niech i otworzyla. Do domu wszedł Przemek. Paulina widząc ze Tom sie na nią patrzy namietnie przywitała sie ze swoim chłopakiem. Usiedli na kanapie i ogladali tv.
Paula: Przemuś? Musze Ci cos powiedzec…
Przemo: Tak Misiu?
Paula: No bo jak juz ogladamy mtv, to…no bo ja ze swoim zespołem i z chłopcami musimy wyjechac na ten weekend do Bonn, dla mtv…
Przemo: Ale w niedziele przeciez…
Zdanie przerwała mu Karolina: No i musisz tu zostac! – dała mu do zrozumienia ze ma nie dokanczac tego zdania! Paula poszła na góre do siebie do pokoju…
Przemo: Dlaczego mi przerwałas?
Karola: Co ty glupi jestes? Robimy jej niespodzianke!!
Przemo: Dobra musze pogadac z waszym menagerem…gdzie go znajde?
Tom: Powinnien byc u siebie…
Przemek wszedł do pokoju Marcina. Był bardzo duzy.
Marcin: Dobrze ze jestes! Wiec tak, ona bedzie myslała ze wyjechała na koncert i ze ciebie tam nie bedzie.
Przemo: No spoko. Bedzie emisja tego programu na mtv?
M: No jasne…reszte obgadasz z Jen ona jest poinformowana bardziej.
P: To jade z nią? To suuuper! Dobra musze leciec sie pakowac
M: Tylko nie mów nic Pauli! Pamietaj o urodzinach…Narazie
Przemek wyszedł i wpadł na Pauline. Pożegnał sie z nią i poszedł do siebie do domu.
Nastepnego dnia 8,00 rano. Wszyscy byli juz na nogach =D. Wsiedli do czarnego Hummera H2 i pojechali. Jechali kilka godzin. Gdy dotarli na miejsce weszli do hotelu i rozpakowali sie. Wszystko kreciła kamera. Poszli zwiedzic pobliski klub. Paula troche wypiła i zaczeło jej odwalac.
Karola: Bartek musimy ja stąd zabrac. Dzisiaj gramy jeszcze koncert.
Bartek: Dobra! Paula wychodzimy!
Paula: Ale dlaczego? Paczcie kto idzie! – rzuciła sie na Billa – Tom inaczej wygladasz!
Bill odrywajac ja od siebie: Ale Tom stoi obok. Nieźle sobie popiła.
Tom: Nas tu nie było a ona juz pijana. Niezłe rzeczy sie tu wyrabiaja.
Menager: Paulina nie wygłupiaj sie! Zaraz przyjdzie tu Przemek i Jen!
Paula: Nie no spoko! Dobra wiec tak oni mysla ze my nie wiemy ze oni tu są. Wszyscy sie dobrze bawimy! Rozumiemy sie?
Karola: To ty udawałas? Grrr…Dobra ja bede z Bill’em – przysuneła sie bliżej do Bill’a.
Paula: Ja bede udawała ze całuje sie z Tom’em. Potem bedziemy tanczyc wszyscy razem.
Menager: Siadajcie tu! Oni juz idą. Pamietajcie są przebrani za kelnerów.
Do klubu weszła Jen a za nią Przemek. Cała grupka siedziała przy samym barze, wiec Jen z Przemkiem mieli okazje podsłuchac co nie co =p.
Gucio siedział na krzesle i ciągle cos jadł. Georg poszedł tanczyc.A przy barze siedziała Paula na kolanach Toma. Troche było im nie wygodnie. Bill rozmawial z Karoliną.
Paula do kelnera(Przemka): Daj to samo co poprzednio dwa razy.- kelner dał jej to o co prosiła. Paula szybko wypiła drinka i wstala. Tom wział szklanke do reki i poszli tanczyc.
Przemek był bardzo wkurzony jak widział Pauline w objeciach Tom’a. Chciał podejsc i zrobic mu krzywde. Leciała szybka muzyka w sam raz na taniec pogo (lol2). Wszyscy tanczyli. Georg był w tym najlepszy. Paulina podeszła pod bar i zaczeła flirotwac z barmanem owym Przemkiem. Dziewczyna oderwała wzrok od chłopaka i ujrzała Sabine(Groszek =D). Bardzo sie ucieszyła na jej widok. Sabina dla przypomnienia grała w zespole Pauliny. Paulina zabrała Sabine na parkiet i zaczeły tanczyc razem ze znajomymi. Z początku Sabina nie skapneła sie ze owi chłopcy to chlopcy z TH. Sabina była drobną dziewczyną ale charakter miała jak Chuck Norris
. Spodobała sie Georgowi chyba bo on odrazu jak ją zobaczył podszedł do niej tanecznym krokiem. I wtedy wydarzyło sie cos niezmiernie przykrwego. Georg zapomniał ze Sabina jest drobna i troche go poniosło w tancu pogo. Swoim bioderkiem uderzył Sabine i tak ona wylądowała wgnieciona w sciane. Był to przykry widok. Ale potem podszedł do niej, wział ja na rece i wyszli z klubu. Poza klubem postawił ja na nogach i przeprosił ją za całe zajscie. Po czym wymienili sie numerami telefonu i wrócili do srodka. Leciała wolna piosenka. Tom tanczył z Paula. Mocno wtuleni w siebie gibali sie na lewo i prawo. Tom trzymał rece na tyłku dziewczyny. Piosenka sie skonczyła i cała brygada wyszła z klubu. Jen i Przemo tez.
Przemek: Nie wiedziałem ze ona taka jest!
Jen: Żałujesz ze ja widziałes?
P: Nie przynajmiej dowiedziałem sie co robi jak mnie nie ma…bede musiał z nia pogadac.
J: Nie martw sie! A tera chodzmy do hotelu.
I tak piątek minał mile…
Sobota rano godzina 10,30. Paula obudzila sie z lekkim bólem głowy.
W pokoju byli ci co mieszkali z nią czyli Karoliśka, Kokosek, Menager i dodatkowo Sabina. Paulina wstała poszła do łazienki, wzieła tabletke na ból głowy, umyla zemby i wyszła. Ubrana była w czarną, sexy mini, sportowe buty, getry i ciemnozieloną bluzke na grubych ramiączkach, włosy rozpuszczone i lekko potargane, oczy wymalowane jak zwykle starannie ciemnogranatowa kredką i mocno wytuszowane, usta pociągniete lekko różowym błyszczykiem. Karolina widząc ją przebrała sie w identyczną bluzke, nie to ze kopiowała jej styl, ale bardzo jej sie podobał zreszta jak sama Paulina. Nie są one lesbijkami, ale Karolina dostrzegała w Carlitos niezwykłe piękno nie tylko zewnetrzne. Niektórzy Pauline uwazali za lalke, ale ona taka nie była. No i wyszli na sniadanie.
Chłopcy siedzieli przy oddzielnym stole niz dziewczeta.
Paula: Szkoda ze musimy jutro wyjezdzac. Tak w niedziele…- próbowała cos zasugerowac i wyciągnąc.
Sabina: Ja to sie ciesze ze was zobaczyłam, nie chce wracac do Polski.
Karolina: A ja to sie ciesze ze jest wiosna! Koniec maja i niedługo wakacje! Łiiiii…
Paula posmutniała: Taaa…Dobra ja juz zjadłam i ide na góre.
Tymczasem. Przemek w pokoju na górze zajadajac sniadanie ogladał w tv to co Paulina teraz wyprawia. Jen sie szykowała.
Paula weszła na góre. Po drodze zauwazyła otwarte drzwi do jakiegos pokoju. Zajrzała i zaciekawilo ją to co zauwazyła mianowicie widziała włączony telewizor ubrania porozrzucane i znajomą białą koszulę z czarnym wzorkiem. Nikogo nie było w pokoju wzieła ją do reki i przypomniała sobie ze Przemek ma identyczna. Pomyslała : ” Aaa to tutaj on sie ukrywa! Ha mam cie!”. Przemek był z Jen w łazience =) i jak zauwazył przez szpare drzwi ze w ich pokoju jest Paulina nie wiedział co zrobic. Powiedział Jen a ona wpadła na głupi pomysl by ją spławic….
No i skonczyłam nareszcie!! Wybaczcie jezeli ta notka jest jakas dziwna i wogóle ale wena mnie opusciła =( i tak mi sie nie chciało jej pisac ale zrobiłam to specjalnie dla mojego “rodzenstwa” – Jen i Jaroda. Pozdro dla nich =* =* i wchodzcie na www.youtube.com i wpisujcie Th albo b27 !! a teraz kilka polecanych filmików przeze mnie =P no i fotki