nikita
oto cała ja

nowa normalna notka ;)

Posted in Bez kategorii  by admin on Grudzień 27th, 2009

wiec postanowiłam ze nie skasuje tergo bloga i bede pisac dalej =) mam nadzieje ze sie cieszycie =P wiec dzisiaj bedzie nowa czesc opowiadanka ;) tyle ze bede układac sama z glowy a nie przepisywac z zeszytu bo nie chce mi sie a po drugie to w zeszyscie jest jakies mdłe,u mnie nic nowego “mojemu rodzenstwu” i nie tylko sie zwierzam z dnia na dzien i oni wiedza najwiecej =) mam nadzieje ze mi sie uda i ze bede miala szanse bo inaczej bedzie ze mna źle =( no wiec teraz polecimy z opkiem a potem fotki bardzo ciekawe…
Dziewczyny zmierzały na “plan”. Odbyły sie zdjecia nad jeziorem: wszyscy plywaja, Paula i Karoliśka spiewały no a reszta sie wydurniala. Zdjecia sie jeszcze nei skonczyły ale to ujecie owszem. Paula poszła obgadac z grafikiem co ma gdzie wciąć i pozmieniac.
Tymczasem:
Tom: No i jak było?
Georg: No ale z czym? Jak Paulina całuje? To powinienes sam wiedziec! A co zazdrosny?
Tom: Ni raczej! Kurwa! Co ona odpierdala?!
Georg: Nie wiem ale mi sie podobało! Reżyser powiedział, ze ona mnie do tej sceny całowanej wybrała, zdziwiłem sie…
Tom: Juz mi nic nie mów!
Bartek: I po co tak krzyczysz?
TOm: Jestem wkurzony! Ona zawsze taka jest?
B: Jaka? Że łamie serce? Tak! No nie zawsze a zaczeło sie od…
T: I teraz mi to mówisz?!! Jak wpakowałem sie w to bagno?
Gucio: Georg jak było? Też bym chciał z taka laska!
Tom: Ty tez?! No nieee!!
Gucio: Nie no z Karoliśka tez, ale Paula to co innego!
Bartek: Ja nie wiem co wy w niej widzicie! =|
Georg:Kurde ja tez nie wiem…
Tom: Bartek, mówiłes cos….Albo wiesz , nie chce o niej słyszec!
Paula wychodząc z namiotu:-Hey! Gdzie jest Karoliśka?
Tom: A chuj ją wie!
P: Co ty taki zły?
T: I jeszcze sie pytasz??!!
P: Tom mozemy pogadac?
T: A mamy o czym?
P: Nie to nie! Łachy bez…
Paulina zazwyczaj nie umiała rozmawiac z chlopakiem na którym jej zalezało. Poszła poszukac Karoli. Znalazła ją z Bill’em. Nic szczególnego nie robili. Przytulili sie i podeszli do niej.
Paula: Hey! A wszyscy was szukaja! Powoli sie sciemnia, Karola zaraz beda zdjecia!
Bill: A co…co boisz sie?? Wiesz ja tu jeszcze jestem! Zawsze moge was obronic!
Karola: Dobra juz ide. No wiesz! Ty nas? haha dobry zart…my jestesmy dwie a ty jeden…
Bill: To co! Spójrzcie na moje mięsnie ;)
Paula: Taaa…A ty je masz??
Bill: No wiesz! Poczułem sie urazony!
KArola: Oj przestancie! Paula chodz!
Bill podszedł do chłopców, a dziewzcyny rozmawialy miedzy sobą po cichu.
Karolina: Po co ci ja? Skoro to bedzie scena tylko z tobą?
P: Oj wiem! O czym gadalas z Bill’em?
K: O tobie, o Tom’ie…
P: No iiiii …. ?
K: Kurde ty to masz szczescie! Tom sie w tobie buja i to od dawna! Ja tez tak chce…
P: Nie smutaj sie! Wiesz moge wziac Billa…
Menager: Dziewczyny! Zaczynamy!
Dziewczyny nie dokonczyly rozmowy. Podeszły do Menagera i rozmawiali na temat tego ujecia…Wszyscy poszli na swoje miejsca…
Przy tafli jeziora stal Tom z Paula, piosenka sie konczyła a Paula mówiła: Ja…nie potrafie…nie potrafie rozmawiac … z chłopakiem którego…-nie dokonczyla i odeszła. Po chwili Tom poszedł za nią, złapał za reke i przyciagnał do siebie. Paula sie odwróciła, głowe miala spuszczona.Tom delikatnie podniósł ją. Tom: Którego? No…powiedz!-powiedzial po polsku, musiał sie wczesniej tego nauczyc. Paula spojrzała mu w oczy.
Paula: Którego…kocham!-zblizyli sie ktos z operatorów puscił “deszcz” i zaczeli sie całowac. Skonczyli to ujecie i przeniesli sie aby krecic kolejna. Podczas tej sceny Paulina duzo myslała nad swoim postepowaniem i postanowiła ze jak skoncza to cos im oglosi. Skonczyli i dorosli zwineli sie a młodziez siedziala przy ognisku. Paula i Karola owiniete w szlafrok jeden, siedziały obok Toma i reszty. Paule ogarneła bezsilnosc. Nie wiedziala co ma wkoncu zrobic, ale postanowiła ze powie prawde…Gwałtownie wstala i powiedziala: -Chce wam…cos powiedziec.
Bill: No kochana to my zamieniamy sie w sluch!
Paula: No jasne, ale nie przerywajcie mi! To jest bardzo wazne!! Nie wiem od czegozacząc, chce przeprosic wszystkich za moje pojebane zachowanie, Bartek wie co chce dalej powiedziec. Szczególnie chłopców, no Karoline tez bo nie powiedziałam jej wszystkiego. Dobra widze ze jestescie juz znudzeni wiec przechodze do rzeczy. – napłyneły jej do oczu łzy, ale nie chciała sie rozpłakac- Ja…mam kogos…wiem ze to dziwne i bezczelne, ale tak jest prawda! Karolina przepraszam cie ze dopiero teraz ci to mówie. Nie wiem jakos tak wyszlo! Chłopcy was tez przepraszam…szczególnie Tom’a i Bill’a.
Tom: Co??!! Powiedz ze zartujesz! Prosze! Po tym wszystkim?!
P:Ale zaczekaj!-Tom nie zwazał na to co ona mówiła i wstał i podszedł do jeziorka usiadł na zwalonym starym pniu drzewa i zaczał myslec…
Paulina: Ja nie wiem co mi odbilo! Przepraszam!
Georgowi zrobiło sie troszke smutno ale po chwili mu przeszło. Gucia nie obchodziło to bo byl zapatrzony na jedzienie, stojące obok na stoliku. Georg i Gucio poszli juz spac. Bartek bez słowa tez.
Karola: Ale…nie wierze…jak mogłas-wytarla w tym momencie policzki z łez.
Paula: Wiem ze źle zrobiłam, ale postanowiłam ze nie bede was dalej oczukiwac i powiem prawde! Bill powiedz cos! – Karolina odeszła i polozyła sie spac.
Bill: Wiesz zachowałas sie…zreszta sama wiesz.
Paula: Wiem ale nie chcialam cie skrzywdzic!
Bill: Tu jeszcze nie chodzi o mnie! Zobacz!-wskazał na Toma-Zobacz co narobilas! Teraz ide do niego a potem to Ty z nim porozmawiasz! Rozumiesz?
Paula: Tak, oczywiscie!
Paula patrzac na rozmawiających bliźniaków, myslała co dalej. Bill odszedł i wszedł do namiotu. Tom jak siedzial tak siedział. Paula odwzyla sie i podeszła powolnym krokiem do Tom’a.Staneła za jego plecami i usłyszała pociąganie nosem. Wyciągneła ręke i powoli opuszczała ją nizej i połozyła ją na ramieniu Tom’a.
Paula: Tom…moge usiac obok ciebie?
Tom nic nie odpowiedzial, tylko wytarł łzy, zrobil to delikatnie aby Paula nie widziala ze płakał.
P: Czy ty…płaczesz? Dlaczego mi nie powiedziałes ze czujesz…cos wiecej do mnie?! Zareagowalabym!
Tom: A…ty tego nie widzialas? Dlaczego?
Paula: Nie nei widzialam! Myslałam, zreszta to teraz nie wazne co myslałam. Dlaczego co?
T: Dlaczego mi to zrobiłas? Jestes szczesliwa z nim?
P: Nie wiem czemu to zrobilam! Tak…przynajmniej bylam do tej pory…Mam prośbe…
Tom:Ale wiesz ze musisz my powiedziec o tym … co sie działo tutaj…
P: Wiem i dlatego, chce abys oddał mi tą tasme…
T: Tak oczywiscie…-wyjął z kieszeni mała kasetke na której było cos nagrane.
Paula: Jeszcze raz przepraszam! Ja sama nei wiem co mam robic…
T: A kto ma wiedziec?
P: Ja go kocham … ale do Ciebie tez cos czuje! Musze to przemyslec.
Oboje wstali i poszli do innych namiotów spac.
Rano:
Godzina 9,00. Wszyscy byli juz na nogach. Paula chodzila caly czas zamyslona. Nic nie jadła. Wszyscy wsiedli do autokaru, tylko Paula wachała sie … Ale tez wsiadla. Autokar ruszył. Wszyscy siedzieli razem tylko Paulina jak wyrzutek społeczenstwa siedziala sama i sluchala muzyki, która ja supakala. Po kilku godzinach monotonnej jazdy zatrzymali sie pod domem Karoliny, Pauli, Bartka i Menagera. Wszyscy wysiedli, Paula jak zwykle powolnym krokiem szła. Wysiadła. Przed nią stali znajomi.
Menager: Paula! Masz goscia!
Znajomi odeszli na bok i przed jej oczyma ukazala sie znana postac. Był to jej chłopak. Stal tyłem. Paula zauwawszy go rzuciła torbe na ziemie i zaczela piszczec ze szczescia. Chłopak uslyszawszy ją odwrócił sie w jej strone i zaczeli biec do siebie. Wszystko dzialo sie jakby w zwolnionym temnpie. Biegli i biegli i biegli…no i nie dobiegli- zartuje. Paula rzuciła sie na niego on ją podniósł i mocno sie przytulili. Przyjaciele tylko sie patrzyli. Byli bardzo źli. Paula złapała chłopaka za reke i podeszla z nim do grupki.
Paula: Poznajcie sie. To jest mój…
Bill: Tak wiemy! To jesy twój chłopak!
Karolina: A mówiłas…poźniej z toba pogadam!
Paula: Oczywiscie!
Chłopak wyciągnał reke i po kolei witał sie z chlopakami:
Hey! Jestem Przemek. – Chlopcy chłodno go przyjeli.Zreszta nie ma sie co dziwic. Wszyscy wzieli swoje bagaze i weszli do domu.
Tom i Bill rzucili sie odrazu na kanape i do tv. Georg szperał cos przy wiezy. Gucio poleciał szybko do kuchni.Zgadnijmy w jakim celu. No i otworzyl lodówke ;) . Paula poszła za nim.
P:Czego szukasz?
G: A czegos do wszamania.
P: Jak zauwazyles pewnie, to nic tu nie ma!. Steeefanioo!!
Gucio zamknał lodówke i posmutniał: Kto to jest?
P: Nasz słuzaca! O juz jestes
Stefani: Tak słucham. W czym moge pani pomóc?
Paula: Tyle razy ci juz mówiłam! Mów mi Carlitos!
Stefani: Tak oczywiscie.
P: Jestes troche ode mnie starsza, dobra nie wazne. Zamów 6 duzych pizz i cos do picia.
S: Tak oczywiscie. A co do picia?
P: To chłopców w salonie sie zapytaj!
S: Juz. Cos jeszcze?
P: Nie dziekuje.
Sluzaca odeszla, Gucio poszedł za nia.Do kuchni wparowala jak szalona Karoliśka.
K: A ty co tu tak sama?
P: A jakos tak wyszło.
K: Chooodz do nas!
P: A Ty co tak zadyszana? Po co? Przeciez sie na mnie gniewacie…
K: Oj jest super! BAwimy sie! Oj powyglupiasz sie. Juz sie nie gniewamy przesło nam! Przynajmniej mi =P
Paula po dluzszej namowie zgodziła sie. Weszła do pokoju ale tam nikogo nie bylo. Muza grala na cały fuuul.
Paula: A gdzie reszta??
Karola: No własnie nie wiem. – Udawała ze nic nie wie. Wszyscy czaili sie za Pauliną. Muzyka głosno leciala wiec nie było slychac kroków. Gdy wszyscy byli blisko. Karoliska rzuciła sie na Pauline: Aaaaaaa!! Robimy kanaaaaaaapkeeeee! – po chwili wszyscy sie rzucili na nie. Na Karolinie lezał Gucio, na Guciu Georg na nim Bill na Billu Tom a na Tomie Przemek.enager zrobił im kilka zdjec.
Paula smiejac sie: Aaałaaaaaa! Zejdźcie ze mnieeee! To boli… – nikt nie chcial zejsc, ale wkoncu “kanapka” nie wytrzymała bo Gucio ją wszamał nie no zartuje =P bo sie rozsypała. Wszyscy lezeli na podłodze.
Paula: Ałc! Widze ze juz sie na mnie nei gniewacie!
Tom: No! Ja to jeszzce troszke! Ale co tam!
I kazdy po kolei ją przytulił.
Paula: A gdzie Kokosek? Gdzie on jest? – zaczeła udawac smutna i przejeta jego zniknieciem…zaczeła latac po calym salonie. Wszyscy sie głupio na nią patrzyli, po chwili wszyscy zaczeli ją nasladowac.
Paula: Przestancie!
Wszyscy: Przestancie…
Paula sie wkurzyla i pobiegła na góre do swojego pokoju i otworzyla drzwi a tam ….
No i to narazie koniec =P mam nadzieje ze podobało sie ;) Jescze z zycia codziennego : mój kolega wyjechal dzisiaj do Angli z rodzina i bratem bliźniakiem do ktorego sie nie przyznaje…i dobrze tez bym sie nie przyznawała do takiego wooojtkaaa(bleeee) no i ja juz za nim tesknie! A on wróci za 2 lata! albo wcale ;( buuuu….dobra zmienaijac temat : Chce abyście 3mali za mnie kciuki i zyczyli mi szczescia…w czym nie wazne…ale jezeli on…to ja sie zacpam na smierc…a tera kilka fotek:

Leave a Reply

You must be logged in to post a comment.