Część II
Tej notki miało nie być, ale postanowiłam że Wam sie należy
. Wczoraj dzień zapowiadał sie nie ciekawie ale potem sie rozkrecił ciekawe jak i dzieki czemu. Oczywiście tym powodem było TH =P ja nie wariuje na ich widok w telewizorze – bo co mi to da ;| ?? no ale widziałam cały czas teledyski w tv, tłumaczenie piosenki ‘Rette Mich’ w O co kaman na vivie polskiej. Włączyłam przypadkowo =P serio serio!! Włączam i patrze a tam Daro przebrany za ‘metala’ i pomyslalam ” Mam nadzieje ze nie udaje Billa tylko kogoś innego” po czym okazało sie ze miałam racje. Wyglądał komicznie. Później była relacja na mtv z jakiegos koncertu w Hamburgu(nie na żywo), a potem ‘wywiad’ z Burdelem27 =| myslałam ze wykituje =D, a w dodatku Toaleta(tola) miała podobną albo identyczną bluzke jak Bill w videoclipie ‘Rette Mich’!! myslałam ze ją zabije!! no dobra potem była reklama na niem vive plus z dzwonkami ale to nei była normalna reklama!! zamiast chlopców były dzieci przerobione komputerowo na chłopcow z Th i spiewali cos a’la Schrei zajebiste no potem na Sat1 ogladałam ich wystep. A tera zapisuje fotki =) z www.ruleztokiohotel.blog.onet.pl =] no a dzisiaj na polskiej vivie cały dzionek =) oczywiscie bede ogladac
no a tera jedziemy z opowiadankiem =*
…podeszły do chłopaków stojących przy ich murku i powiedziały :
Jen: Śmigać mi stąd! Nie widzicie, że tu(pokazala palcem) jest napisane ‘Własność bliźniaczek Jen i Pauli. Siadanie i cokolwiek robienie w tym miejscu surowo zabronione!! =P’…- wtrąciłam jej sie w zdanie;)
Ja: No własnie więc juz mi stąd zjeżdzać – popatrzylam srogo na chlopaków. Jen mierzyła ich od stóp do głów. Było ich czterech. Chłopcy krzywo na nas popatrzyli i sie roześmiali.
Jeden z nich powiedział : Taaa….ciekawe…
Drugi: Tak łatwo sie nas nie pozbędziecie…
Trzeci wyglądał na nieśmiałego i taki zresztą był.
Pierwszy: Ja juz sie zmywam. Cya! – i odszedł. Pomachaliśmy mu na pożegnanie.
Ja: No, teraz jest sprawiedliwie. A tak wogóle to jestem Paulina a to jest – wskazałam w tym momencie na Jen a ona mi przerwała.
Jen: Tak tak Paulino. A ja jestem Jen
.
- To już wiemy =P Ja jestem Marek, a to jest mój brat Wojtek.
Troche mnie zaszkokowało ze są bracimi. Nie było tego widac chociaz jakieś podobieństwo było.
Ja: Nie widac ze jesteście bracmi!
Wojtek prawie pozerał wzrokiem Jen bardzo mnie to wkurzało powiedział: No Marek zapomniałeś o jednym szczególe! Ty głąbie ! – Marek mu przerwał – Sam jestes głąbem! Debilu nie dorobiony!!! – myślałam ze będą sie kłócic latami ale Jen naszczęście im przerwała: – Dobra dajcie sobie siana! O czym zapomniał?! Streszczać sie bo musimy wracać!-spojrzałam na zegarek była juz 18:00, nie zauwazyłam jak ten czas szybko zlecial.
Wojtek: To my was odporowadzimy!-zeszliśmy z naszego murku i zmierzaliśmy w kierunku mojego domu. – Nom więc zapomniał dodać że jesteśmy bliźniakami!! Dwujajowymi ale to nie gra roli.
Jak ja to usłyszałam myslałam ze padne! Kocham BLIŹNiAKÓW! No jak narazie tylko Kaczyńscy są wyjatkiem ale maja plusa za bliźniaka
.
Podskoczyłam z radości i mialam banana na twarzy.
Jen: Mi to obojętnie! Ale Paula jest jak widac (wskazala na mnie) bardzo sie ucieszyła!
Nie wiem czemu ale myślami byłam bardzo daleko. Jen szła z przodu i rozmawiała z Wojtkiem. Szłam za nimi a obok mnie szedł nieśmiały Marek
. Utworzyly sie odrazu ‘parki’, wiadomo kto z kim był =P.
Marek: O czym tak myslisz??
Ja: A tak sobie dumam! Uwielbiam bliźniakow! Mam fioła na tym punkcie! Ale nie widac tego po was!
Marek: No bo Wojtek przefarbował w na ciemno i słucha ciezkiej muzyki raczej a ja wiecej hip-hopu. To zreszta widac po naszych ubiorach;).
Ja: Ja jestem bardzo różnorodna, słucham praktycznie każdego rodzaju muzyki…
Marek: Widze ze też jestes szalona fanka Tokio Hotel…
Ja: A skąd wiesz?? To ze kupiłam gazety i na nich jest Bill to nie znaczy ze jestem ich fanka! No ale jestem i sie nie wstydze!! Ale nie szaloną!
Rozmawialiśmy tak przez kilka minut i nawet nie zauwazyliśmy ze jesteśmy pod moim domem.
Jen: No to my już spadamy! Narazie.- pożegnałyśmy sie z bliźniakami i weszlyśmy usmiechnięte do domu.
Przeciągnełam sie i powiedzialam zadowolona: Łeee…fajowo było! Ide na góre idzesz ze mną?!
Gdy to powiedziałam Jen była bardzo zamyślona i promieniało od niej szczęściem na kilka kilometrów, nawet ślepego by oślepiło to szczęscie. Miałam to gdzieś że mnie nie slyszala i poszłam do siebie. Zostawilam otwarte drzwi, aby czasem nie weszła przypadkowo w nie. Położyłam sie na łóżku i czytałam gazety. Oczywiście na okładkach byli chłopcy z Th, w środku plakaty i artykuły o nich. Po przeczytaniu wyrwałam je i wyciełam i włożyłam do segregatora gdzie trzymałam wszystkie artykuły z nimi związane. Gazete rzuciłam w kąt segregator odlozyłam na półke i zeszłam na dół. Troche zgłodniałam i weszłam do kuchni.
-O! Mama. Cześć! Jak tam w pracy?! – powiedziałam i zasiadłam do stołu.
Mama: Hey córeczko! Mam dobre wieści
. Ale to po kolacji.
Ja: Widziałaś Jen? Gdzieś ją zapodziałam.
Mama: Tak właśnie idzie, a i zostaje u nas na noc.
Ja: Zajebiście-powiedzialam po czym ugryzłam tosta z ciągnacym sie żółtym serem. – Alem, jakf tom? – powiedziałam z pelną gębą.
Mama: No normlanie! Ty jutro idziesz do kina a ona zrywa sie i pójdzie z wami! A i dziecko, jak ja Cie wychowałam? Nie mów z pełną buzia! Troche kultury! – powiedziała z uśmiechem moja mama.
Kiedy zjadłam byłam juz sama w kuchni. Wypiłam sok, oczywiście potem musialam glośno beknąć – nie potrafiłabym sie od tego powstrzymac
. Wstalam od stolu,sprzątnełam naczynia ze stołu i wlozyłam je do zmywarki. Poszłam do salonu i rzuciłam sie na kanape na której siedziała Jen.
- To zajebiście! Wiesz mam pomysła! Nie pójde jutro z klasa do kina tylko z Tobą! Co wybieramy? – powiedziałam biorąc pilota od tv i przezucajac kanały.
Jen popatrzyła na mnie i obie w tym samym momencie powiedziałyśmy: Horroooor!!!!!!!! Aaaaaaaaaa!! – wyłączyłam telewizor i w tym czasie weszła moja mama.
Melody: No dziewczynki teraz to co obiecałam! Paula mam dla Ciebie wspaniałą wiadomość! Jutro o 11:45 masz wstawić sie w wytwórni płytowej…- nie wierzylam w to co słysze! Jutro mam być w wytwórni płytowej? Myślałam ze pękne ze szcześcia.
Ja: Aaaaaaaa!! Super suuuuuper!! – krzyczłam ile mogłam, nagle ucichlam i spojrzalam sie na mame: – Ale do której ?? Bo wysłałam do kilku!! – spojrzłam sie teraz na Jen on tez była uśmiechnieta nie wiem czemu no ale nie wazne.
Mama: No do tej jak ona sie zwie…-powiedziała to chyba specjalnie zebym była chwile w niepewności – Universal Music Polska, a i jutro przychodzi listonosz więc moze dostaniesz jakieś listy od innych wytwórni!
Ja: Ale super! Ale co ja tam bede musiała zrobic??
Mama: To jutro zobaczysz a teraz idzcie spac! Jutro musisz zrobic wrazenie! Dobranoc!
Ja: Ale maaaamooo!! Dobra już zjezdzam! Ciao…- wstałam i pociągnełam za sobą Jen, która juz prawie spala. Po schodach musialam ją pchac zeby weszła, troche smiechu było
.
Godzina 22:00. Leżymy w jednym łóżku i nie mozemy zasnąc więc rozmawiamy.
Jen: Ja po kinie spotykam sie z Wojtkiem…-przerwałam jej bo chcialam aby ze mną poszła do tej wytwórni:-Ale ja chce zebyś poszła ze mna do tej wytwórni!! Wiesz ze … – teraz ona mi przerwała – A kto powiedział ze nie pójde? Umówiłam sie z nim dopiero na 17:00. Ty głuptasie!
Strasznie mi sie nudziło i nie wiedziałam co robic wiec wstalam i podeszłam do regału. Wziełam kamere i zaczełam nagrywac jak Jen leży.
Jen: Paula! Odwal sie!! – i rzucila we mnie poduszka.
Ja: Ałaa! Choć po wygłupiamy sie!!
Jen: Z chęcia ale nie teraz bo ja(ziew) chce spac!!
Ja: No wiesz cio … – spojrzlam na nią a ona już smacznie spała. Nic mi nie zostało jak tylko odłożyć kamere i pójść spać. Zrobiłam tak.
Rano godzina 7:00 moja mama zrobiła nam podudke.
Wstałyśmy, zrobiłyśmy to co rano zawsze robimy czyli umylyśmy sie, ubrałysmy i zeszlyśmy na sniadanie.
Mama: Ja już wychodze! Śniadanie macie na stole! I zadzwon do mnie jak wrócisz! Powodzenia! Ciao
Ja: (długi ziew) Papa!
Jen: Dowidzenia!
Mama wyszła a my usiadłyśmy przy stole.
Jen: Zaraz wróce…- wyszła z kuchni gdzie poszła nie wiem…
Po kilku minutach uslyszałam głośną muzyke i zobaczylam Jen w kuchni. Zjadlyśmy i nagle rozległ sie dzwonek do drzwi. Popatrzyłyśmy na siebie i szybko pobiegłam je otworzyć. Okazało sie że to tylko Sussan – nasza gospodyni. Powiedziałam jej co ma zrobić a my poszłyśmy do mojego pokoju. Jen mnie wymalowala a ja ją. Nie mogłam wytrzymac jak ona mnie malowała, dlatego ze robiła takie skupione miny. Potem ja jej sie odwdzieczyłam i troche ruszyła głową i kredką przejechałam jej po policzku. Musiala sie potem meczyc aby ją zmyć. Jak już byłysmy gotowe zobaczyłam która godzina. Była już 10:00 więc nie było sensu aby iść do kina. Zostałyśmy w domu. Ja troche poćwiczyłam głos i co powiem. Wyszłyśmy o 11:00. Miałyśmy zamiar iść tam ale przyjechał po nas samochód. Byłam zdziwiona, ale gdy zobaczylam kto siedzi za kierownica odrazu zrozumiałam, ze Melody załatwiła nam dojazd. Na miejscu byłyśmy 15 minut przed czasem, postanowiłyśmy wiec zwiedzić wytwórnie. Nie miałyśmy za bardzo co zwiedzac bo ochroniarze nas prawie nigdzie nie wpuszczali =| Stałyśmy przed wielkimi czarnymi drzwiami i czekałyśmy na moją kolej. Dokładnie o 11:45 wyszedł jakiś facet i poprosił mnie. Ja nie chciałam tam sama wchodzić więc powiedziałam ze Jen wejdzie ze mną. Z początku gościu sie nie zgodził, ale po dłuższej konwersacji zgodził sie i do tego pomieszczenia weszłyśmy o 12:00. Usiadłyśmy i zaczeli mnie wypytywać o przeróżne rzeczy. Po 10 minutach siedzenia w tym pokoju Jen wyszla do toalety. Skoro musiala to jej przecież nie zabronie =P. Musialam zaśpiewac troche nie chciało mi sie no ale skoro mus to mus. Zaśpiewałam Because Of You Kelly Clarkson i Słowa Gosi Andrzejewicz.
Co dalej było dowiecie sie w nast czesci =P sory ze tak krótko napisałam ale nie mam ostatnio czasu. Moje życie biegnie bardzo szybko i dużo sie w nim dzieje, czasem nienadążam za nim…Notki będą sie pojawiały co tydzień w weekend chyba ze będą jakieś dłuższe przerwy w tygodniu to wtedy będe starała sie cos napisac. Przepraszam tez ze nie bede wchodzila na wszystkie blogi ale naprawde nie mam czasu!! Dziekuje za wszystkie komentarze i zapraszam =*
Założyłam tez drugiego bloga na którego zapraszam!! Komentujcie !! www.carlitos.blog.4fun.tv Plisss
teraz już spływam. Ciao =*=*